Kulinarne podróże – naprawdę słodka Italia!

Któż potrafi się oprzeć słodkim przysmakom, zwłaszcza podczas wakacyjnego urlopu, kiedy przestają obowiązywać rygorystyczne diety, zakazy i ograniczenia? Przecież podróże wakacyjne to czas, gdy chcemy zaznać przyjemności, niczym się nie przejmować i czerpać z każdej chwili jak najwięcej rozkoszy! Trudno sobie przecież wyobrazić wakacje bez porcji lodów, słodkiego deseru z owocami polanego czekoladą i posypanego orzeszkami… A co, jeśli trafimy do kraju, który słynie z mnóstwa słodkich specjałów? Jak tu przejść obojętnie obok klimatycznych kawiarenek kuszących aromatem nie tylko kawy, ale też apetycznych słodkości? Takim miejscem jest na pewno Italia. Podróże na Półwysep Apeniński to wyprawa do raju pełnego rarytasów! Zabieramy Was dzisiaj w kolejną kulinarną wyprawę, tym razem po śródziemnomorskich słodkich specjałach, a jeśli zechcecie skonfrontować opisy z rzeczywistością – wybierzcie się na którąś z wycieczek oferowanych przez Wakacyjną Papugę.

Tiramisu – najsłynniejszy deser włoski

Jednym z najczęściej kojarzonych z Italią słodkich deserów jest tiramisu, którego nazwa w języku włoskim oznacza albo „przebudzenie” albo „poprawienie humoru”. I istotnie, jest to słodkość, która chyba każdego jest w stanie wprawić w znakomity nastrój. 

We Włoszech wiele regionów rości sobie prawo do bycia ojczyzną tiramisu. Najczęściej wskazuje się Wenecję, z której wywodzi się serek mascarpone. Niemniej rywalizują z Wenecją także Treviso, Siena oraz Florencja – regiony, które na pewno odwiedzić podczas włoskiej wycieczki, choćby po to, by przekonać się, jak smakuje tam ten pyszny deser. Wszystkie te części Włoch to poza tym urzekające krajobrazami i bogactwem historycznych zabytków regiony, warto więc zaplanować tam swoje najbliższe podróże. Wakacyjna Papuga może Wam w tym pomóc, oferując np. wycieczkę do magicznej Toskanii czy boskiej Florencji. 

podróż

Przy temacie genezy tiramisu warto podkreślić, że większość opowieści ma bardziej charakter wzbogaconych przez kolejne pokolenia legend niż faktograficznych ustaleń. Stwierdzono bowiem, że jest to deser o dość młodym rodowodzie, sięgającym lat 60-tych XX wieku, podczas gdy historie, którymi chlubią się Włosi opowiadając o tiramisu odwołują się do zamierzchłych czasów. To jednak w żaden sposób nie ujmuje walorom smakowym tego pysznego deseru.

Legendy wokół tiramisu

Warto przytoczyć choć trzy takie opowiastki, traktując je oczywiście z przymrużeniem oka. I tak np. mieszkańcy Toskanii twierdzą, że autorem tiramisu był ich książę Cosimo III de’Medici. Podobno częstował ciastkiem uczestników nudnych posiedzeń rady księstwa. Tiramisu dodawało im siły, by przetrwać monotonne spotkania. Na tę wersję odpowiadają zdecydowanym wetem mieszkańcy Sieny. Według nich Cosimo III wcale nie jest autorem deseru, ponieważ wcześniej poznał jego smak podczas wizyt w ich mieście. Tam częstowano go słodkim deserem, który nosił nazwę „zuppa de duca”, czyli „zupa księcia”. Przysmak tak bardzo mu smakował, że potem rozsławił go w swoim księstwie. Z kolei mieszkańcy Wenecji mają swoją wersję genezy tiramisu, które – według nich – powstało w ich regionie, gdzie traktowano go jako silny afrodyzjak w znacznie wcześniejszym okresie niż poznali jego smak mieszkańcy Toskanii czy Sieny.

Pozostawiając kwestie powstania deseru historykom, warto wspomnieć, że czasem szczególnej popularyzacji tiramisu na całym świecie stała się II wojna światowa. Wówczas bowiem włoscy żołnierze, którzy przebywali w niewoli alianckiej, otrzymywali pakunki z prowiantem, których zawartością było m.in. pożywne i pyszne tiramisu.

Prostota kluczem do sukcesu tiramisu

Po tej porcji historycznych ciekawostek czas na wyjaśnienie, czym jest ten pyszny i prosty w przygotowaniu specjał. Deser składa się z warstwy biszkoptu, którą wcześniej nasącza się bardzo mocno kawą espresso. Następnie nakłada się na nią warstwę kremu przygotowanego z sera mascarpone połączonego z żółtkami i cukrem. Finał przygotowania smacznego deseru to posypanie ciastka warstwą grubo zmielonych płatków gorzkiej czekolady. Istotne jest, by serwować ten przysmak dopiero, gdy będzie mocno schłodzony. Najlepiej, gdy towarzyszy mu kawa espresso – wówczas stanowią idealny duet. Włosi mają w zwyczaju delektować się tiramisu na drugie śniadanie. Jeżeli w Waszych planach na najbliższe podróże pojawi się Italia, nie zapomnijcie skosztować tej słodkości w jej ojczyźnie!

Panna cotta, czyli gotowana śmietanka

Kulinarne podróże po Włoszech nie mogą pominąć deseru wywodzącego się z północnej części kraju – słynnej panna cotta. Nazwa specjału po włosku oznacza po prostu gotowaną śmietankę i rzeczywiście określenie oddaje istotę deseru. Przygotowuje się go bowiem poprzez podgrzanie śmietany z żelatyną i takimi dodatkami, jak wanilia, mus owocowy czy skórka cytrusowa. Uformowana w okrągłej foremce musi wystygnąć, zanim się ją poda z dodatkiem owoców.

podróż

Skąd wywodzi się panna cotta?

Panna cotta jest włoskim specjałem, na temat powstania którego przekazuje się mnóstwo legendarnych opowieści. Jedna z często powtarzanych głosi, że deser wymyśliła w Piemoncie młoda dziewczyna węgierskiego pochodzenia, która serwowała deser z dodatkiem karmelu.

Inna historia przypisuje autorstwo panna cotta piemonckiemu kucharzowi, który rozkojarzony zostawił garnuszek ze śmietanką i cukrem na ogniu. Zdziwił się, gdy zauważył, że zawartość naczynia zgęstniał i nabrała aksamitnej konsystencji. Postanowił przelać specjał na talerzy, po czym dodał do niego mus malinowy. Takim deserem uraczył swoją żonę, czekając na jej ocenę – ta była przychylna.

Cannolo, czyli loczki

Sycylijski deser cannolo to nic innego jak rurki z chrupiącego ciasta nadziewana kremem z sera ricotta. Swoją nazwę wedle jednej wersji zawdzięcza trzcinom rzecznym, które rolowało się w rurkę i właśnie wokół nich owijano ciasto. Inna wersja wskazuje, że w języku sycylijskim „cannolo” oznacza loczki, zwłaszcza na głowach małych dzieci, a ciastko zwinięte w rulonik ma je rzekomo przypominać. Gdy Wasze podróże zawiodą Was na piękną Sycylię, pozwólcie sobie na kaloryczne szaleństwo i koniecznie skosztujcie ten specjał. Może podczas wycieczki szlakiem Ojca Chrzestnego?

podróż-Włochy

Legend na temat powstania cannolo jest oczywiście mnóstwo, a jedna z nich przypisuje autorstwo deseru mieszkankom haremu w Caltanissetcie. Barwna opowieść wskazuje, że kobiety walcząc z nudą wymyśliły receptury na desery, wśród których było właśnie cannolo. Inna wersja przekonuje, że za wykreowaniem smacznych rurek stoją mniszki z klasztoru w Caltanissetta. Połączyły one tradycyjny rzymski deser z jego arabskim wariantem.

Początkowo cannolo podawano podczas karnawału, ale z czasem w ciasteczkach tak bardzo się rozmiłowano, że zaczęto je serwować przez cały rok. Za popularyzacją rurek stoją cukiernie z okolic Palermo i Messyny. Tam właśnie krem z ricotty zaczęto wzbogacać czekoladą.

Co ciekawe – pierwszy opis tego pysznego ciastka przypisuje się filozofowi Cyceronowi, który rzekomo w I wieku n.e. określił go słowami: „Cylindryczny smaczny deser na bazie mąki jadany z mlecznym nadzieniem”.

Granita, czyli podróże na Etnę

Kolejny słodki specjał z Włoch to orzeźwiający mrożony deser komponowany na bazie kawy albo soków owocowych, który pochodzi z Sycylii. Granita wyróżnia się ziarnistą strukturą lodu i to stało się podstawą do nadania nazwy pochodzącej od włoskiego „granire”. Można to tłumaczyć jako „formowanie ziarna”. Oryginalny sycylijski deser spożywa się z dodatkiem słodkiej bułeczki – briosi. Podróże na Sycylię nie mogą pominąć tego deseru w swoim programie!

podróż-Włochy

Ciekawostką może być fakt, iż tradycyjnie do przygotowania granity wykorzystywano lód i śnieg przywożony ze zboczy wulkanu Etna albo pobliskich gór. Te mieszano z sokiem owocowym lub wodą różaną.

Panettone, czyli babeczki z Mediolanu

I jeszcze jeden włoski przysmak podczas dzisiejszej kulinarnej podróży. To babeczki pochodzące z Mediolanu i zjadane zgodnie z tradycją w okresie Bożego Narodzenia i Nowego Roku. Wersja podstawowa tego puszystego przysmaku zawiera kandyzowaną skórkę pomarańczową i cytrynową, a także rodzynki. Czasem Włosi delektują się nimi, dodając krem z serka mascarpone albo zabaglione.

podróż-Włochy

Geneza słodkiego przysmaku sięga do słodkiego miodowego chleba zaczynowego, który był znany jeszcze w czasach Imperium Rzymskiego. Jedna z legend przekazuje, że autorem receptury był pewien żyjący w XV wieku piekarz o imieniu Tony. To można by dość swobodnie powiązać z obecną nazwą ciastka – panettone. Językoznawcy odrzucają jednak tę wersję. Podkreślają, że określenie ma swoje źródło we włoskim „panetto”, co oznacza po prostu mały bochenek chleba.

podróże

Słodkie podróże – jeszcze słodsze wspomnienia!

Mawia się, że „podróże kształcą”, ale można to powiedzenie uzupełnić o ciąg dalszy: „rozbudzają apetyt, pozwalają smakować pyszne potrawy, otwierają nas na nowe smaki”. Włoskie wędrówki na pewno silnie wpisują się w taką opinię. Kuchnia w Italii jest naprawdę wyjątkowa i ciężko pozostać wobec niej obojętnym.mapa

Belgijska pisarka Amélie Nothomb stwierdziła kiedyś dowcipnie: Gdyby Bóg jadł, jadłby słodkie rzeczy”. Patrząc na słodkie menu Włoch, trudno polemizować z tym stwierdzeniem.

Udostępnij:

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *