Karnawał – zabawę czas zacząć! Podróż z Rio de Janeiro do Nowego Orleanu

Niemal wszyscy lubią od czasu do czasu zabawić się, uciekając od codziennych obowiązków, ról narzuconych przez konwencję, kulturę czy obyczajowość. Niektórzy sporadycznie, inni nieco częściej zakładają maski błazenady, odgrywają scenki umożliwiające „poudawanie” kogoś, kim na co dzień nie są. Większość chętnie przy okazjach spotkań w gronie bliskich przyjaciół przyjmuje pomysł stylizacji, przebieranek, maskarad. Najbardziej poważni na co dzień – dają się od czasu do czasu porwać w wir szaleńczej zabawy, pląsów i śpiewów. I wszystkie te zachowania są jak najbardziej właściwe, a wręcz pożądane w wyjątkowym okresie, jakim jest karnawał.

karnawał

Skąd ten karnawałowy szał?

Karnawałowe szaleństwa mają swoją genezę w wierzeniach ludowych i kulcie płodności. Od najdawniejszych czasów w kulturze agrarnej ludzie szukali sposobów na to, by uczynić swoje plony jak najbardziej obfitymi. Poza trudem wkładanym w uprawę roli usiłowano wykorzystywać też inne metody. Uciekano się zatem do modłów, ofiar składanych opiekującym się rolnikami bóstwom i rytuałów mających przynieść powodzenie. Temu m.in. służyły palone ogniska, wokół których odprawiono rozmaite ceremoniały – najczęściej z towarzyszeniem muzyki, która podrywała do tańca. Podczas tych uroczystości w wielu kulturach stałym elementem było przeskakiwanie przez płonący ogień. Te trzy elementy weszły potem w stały repertuar karnawałowych uciech: ogień, muzyka i tańce.

Samo słowo „karnawał” znalazło wśród językoznawców niejednoznaczne wyjaśnienie. Jedni bowiem wskazują, że pochodzi ono od włoskiego określenia oznaczającego „pożegnanie z mięsem” przed rozpoczynającym się wielkim postem. Można też wskazywać jako źródłosłów łacińskie słowa tłumaczone jako „wóz w kształcie okrętu”, co odnosiłoby się do procesji ku czci bogini Izydy lub boga Dionizosa.

karnawał

A w jaki sposób celebruje się ten wyjątkowy okres, jakim jest karnawał, na świecie? Zabierzemy Was dzisiaj w pierwszą część podróży po różnych zakątkach globu, by pokazać rozmaite podejścia do samego święta, wielowiekowe tradycje pielęgnowane przez kolejne pokolenia i dziwne obyczaje, które towarzyszą karnawałowym szaleństwom. A zatem – zabawę czas zacząć!

Karnawał w Rio de Janeiro

Karnawał w Rio de Janeiro należy do najhuczniejszych i najbardziej spektakularnych tego typu imprez na świecie. Święto w Rio zaczęto obchodzić już w XVII wieku i zostało ono tam zaadaptowane z tradycji portugalskiej, w której karnawałowe szaleństwa celebrowano jeszcze w XV wieku. Portugalski entrudo – jak nazywano karnawał – był jednak imprezą, która łączyła się z ulicznymi burdami. Nie było tam rzadkością obrzucanie się jajkami podczas ulicznych imprez i ten element również znalazł się początkowo w brazylijskim sposobie celebrowania karnawału.

W związku z tym, iż karnawał zrównywał wszystkich obywateli, mogli w nim brać też udział niewolnicy – pod warunkiem, że uzyskali zgodę swoich panów. To wszystko powodowało, że brazylijskie ulice podczas karnawałowego szaleństwa zamieniały się często w pole bitwy, stwarzając okazję do “wyrównywania rachunków”. Na ulicach rozgrywały się walki, w tym też takie mniej drastyczne, jak m.in. na woskowe kule wypełnione wodą albo perfumami. Przechodnie oblewani byli kolorowym atramentem.

karnawał

Przełom w tych nieumiarkowanych zabawach nastąpił w 1808 roku, kiedy to dwór królewski przeniósł się z Lizbony do Rio de Janeiro i zaczęto wprowadzać zasady, które miały pohamować dzikie orgie rozgrywające się zalanych karnawałową atmosferą ulicach.

Jednym z pomysłów była organizacja zabaw tanecznych na wzór paryski. Bale maskowe miały powstrzymać uliczny chaos. Wprowadzono nawet ścisłą policyjną kontrolę. W 1830 roku pojawił się pomysł zakazania w ogóle ulicznych imprez – nie wdrożono go jednak w życie. Chęć zabawy bez żadnych ograniczeń już zbyt silnie wpisała się w naturę Brazylijczyków.

W 1840 roku po raz pierwszy zorganizowano w Rio de Janeiro bal maskowy. Odbył się w hotelu „Italia”, a organizatorem był mieszkaniec Rio o włoskim rodowodzie. A 50 lat później odtańczono po raz pierwszy w Brazylii kankana, który wywołał oburzenie i skandal – jak zresztą wszędzie na świecie uznano go za obrazoburczy i wulgarny. 

karnawał

Król Momo rządzi!

Na usankcjonowanie i uznanie karnawału za legalne święto w Brazylii trzeba było trochę poczekać. Stało się to bowiem dopiero w 1932 roku. Odtąd jego obchody trwają 5 dni i startują w piątek poprzedzający tydzień ze Środą Popielcową. Uroczystość inicjuje symboliczne przekazanie kluczy do miasta przedstawicielowi karnawałowej zabawy – królowi Momo. Towarzyszą temu wydarzeniu pokazy sztucznych ogni.

Tradycją obchodów karnawału w Brazylii są maszerujące ulicami tzw. blocos carnavalescos, które pierwotnie określano mianem „blocos de sujos”, co można tłumaczyć dosadnie jako „bloki brudasów”. Składały się one bowiem z przedstawicieli społeczności zamieszkującej najuboższe dzielnice miasta. Z czasem to się oczywiście zmieniło.

karnawał

Karnawał w rytmie królewskiej samby

Ważnym momentem karnawałowych szaleństw jest wybór najlepszej szkoły samby w Brazylii. Ta tradycja też ma dłuższą historię. Podobnie jak w przypadku grup mieszkańców maszerujących ulicami, tak też szkoły samby początkowo wywodziły się z najbardziej zaniedbanych dzielnic Rio de Janeiro. Pierwsze widowiskowe przemarsze szkół odbyły się w latach 20. XX wieku. Od razu spotkało się to z ogromnym zainteresowaniem widzów, zwłaszcza przedstawicieli klasy średniej. Pierwszy oficjalny turniej szkół samby odbył się w 1932 roku i brało w nim wówczas udział 19 szkół.

Trzeba pamiętać, że szkoły samby przygotowują na karnawałowe występy specjalne programy i stroje, które przede wszystkim zdobią pióra i błyskotki. Talent tancerzy łączy się też z ich świetną kondycją fizyczną, bowiem często są to bardzo skomplikowane układy choreograficzne. Występ każdej szkoły trwa 80 minut. Trzeba też wiedzieć, że składają się one z 3 do 5 tysięcy barwnie ubranych tancerek i tancerzy. Ocenie podlegają zespoły w wielu kategoriach. Bierze się pod uwagę zarówno samą choreografię, grę na bębnach, jak też niesamowite, najczęściej bardzo skąpe kostiumy, które przygotowuje się zwykle przez cały rok i bywa, że kosztują one majątek.

Zawody trwają przez pięć dni i nocy na ruchomej bajecznie udekorowanej platformie – Sambodromie. Tu można dodać, że po raz pierwszy zastosowano ten specjalny teatr pod gołym niebem – Sambodrom – w 1984 roku, a zbudowano go zgodnie z projektem brazylijskiego architekta modernistycznego Oscara Niemeyera.

Finał zawodów ma miejsce wczesnym rankiem w Środę Popielcową. Wówczas ogłasza się werdykt, która ze szkół tanecznych zdobyła tytuł tej najlepszej.

Karnawał – Rio się bawi!

Podczas ulicznych parad widzowie mogą podziwiać ruchome dekoracje, które często imitują posągi czy budowle. W trakcie karnawału w Rio de Janeiro bawią się dosłownie całe ulice – bary i kluby pękają w szwach, bowiem na tę wyjątkową imprezę przybywają tysiące turystów z całego świata. W 2004 roku karnawał w Rio został wpisany do Księgi Rekordów Guinnessa jako największy karnawał na świecie. A 10 lat później na ulicach Rio bawiło się 5 milionów osób!

W tym czasie organizuje się również zawody na najlepsze kostiumy karnawałowe, zespoły muzyczne czy wokalistów. A po zachodzie słońca uczestnicy gromadzą się też na słynnej plaży Copacabanie i tam dalej trwa upojna zabawa. Jeśli chcielibyście zaznać karnawałowej atmosfery Rio de Janeiro albo po prostu odwiedzić ojczyznę samby – możecie skorzystać z ofert Wakacyjnej Papugi. 

Indie – europejskie tradycje i hinduskie akcenty

Ciekawostką przy temacie celebrowania karnawału na świecie mogą być obchody organizowane np. w Goa w Indiach. Tam akcenty indyjskie przeplatają się z tradycją znaną choćby w Europie. 

karnawał

Podczas karnawałowej zabawy ulice zapełniają się połykaczami ognia, akrobatami, błaznami i oczywiście tancerzami, a całemu temu barwnemu korowodowi przewodzi mitologiczny bóg kpin, żartów i sarkazmu, władca chaosu – Momo.

Mieszkańcy bawią się na paradach organizowanych na ulicach, a w ich trakcie rozsypuje się w powietrzu kolorowy proszek – tak jak to się dzieje podczas holi, czyli tradycyjnego przebiegu święta radości i wiosny. Zachęcamy do odwiedzin tego niezwykłego kraju, nie tylko w okresie karnawałowych szaleństw. 

karnawał

Teneryfa, czyli pogrzebana sardynka

Na hiszpańskiej wyspie Teneryfie, która bywa częstym kierunkiem wakacyjnych podróży, karnawał jest również czasem szczególnym. Wyjątkowo celebruje się ten okres w stolicy i zarazem największym mieście na wyspie – w Santa Cruz. W czasie karnawału nieczynne są biura, szkoły i urzędy. Nawet handlarze wyżej stawiają potrzebę zabawy niż zarobkowania. Sklepy zamykane są bowiem już po południu, by można uczestniczyć w wielkiej feście.

karnawał

Tradycja organizowania zabaw karnawałowych na Teneryfie rozwinęła się pod wpływem żeglarzy i kupców hiszpańskich oraz portugalskich. Wyspy Kanaryjskie nadały jednak uroczystościom swój latynoski charakter.

Świętowanie rozpoczyna się tydzień przed Środą Popielcową od wybrania królowej karnawału. W rywalizacji o ten zaszczytny tytuł biorą panie, które specjalnie na tę okazję przygotowują barwne stroje. W trakcie karnawału organizuje się konkursy murga, czyli przebranych za pajaców i klaunów muzyków specjalizujących się w grze na instrumentach dętych. Ponadto w czasie karnawałowych szaleństw na Teneryfie zwyczajem jest wybór drag queen. 

karnawał

Ciekawe i oryginalne jest zakończenie karnawału na Teneryfie. Oprócz wielkiego pokazu fajerwerków odbywa się też coś nietypowego i surrealistycznego. Finałem jest bowiem pogrzebanie kilkumetrowej papierowo-drewnianej figury przedstawiającej sardynkę. Obrzęd nazywa się „Entierro de la Sardina”. Funeralny, aczkolwiek groteskowy charakter obrzędu, podkreślają czarne stroje „żałobników”, którzy w kondukcie udają się na brzeg oceanu. Tam palą kukłę, co jest jednocześnie symbolicznym pożegnaniem zimy. A jeżeli zachcecie witać wiosnę, bawić się latem albo ogrzać jesienią czy zimą na Teneryfie – znajdziecie wiele ofert Wakacyjnej Papugi kierującej Waszą wędrówkę właśnie w to miejsce. 

Teneryfa

Niezwykły karnawał w Binche

karnawał-belgia

Interesujący przebieg ma również karnawał w belgijskim mieście Binche. Na tyle oryginalny, że w 2008 roku został wpisany na listę dziedzictwa UNESCO.

Jego tradycja sięga XVI wieku i w ten sposób stał się jednym z najstarszych ulicznych karnawałów w Europie. Nie wiadomo właściwie, co zainicjowało charakter tego święta w Binche, ale w XIX wieku dziennikarz Adolphe Delmee rozpropagował fikcyjną opowieść o pochodzeniu mieszkańców belgijskiego miasteczka. Wymyślił, że są oni następcami Inków, którzy w 1549 roku pojawili się w barwnych strojach w uroczystościach organizowanych przez Marię Habsburżankę m.in. na cześć jej brata Karola V Habsburga. Mieszkańcy – mający do siebie ogromny dystans i wykazując się poczuciem humoru – zaadaptowali tę niemającą nic wspólnego z prawdą historyjkę. Przejawem ich sympatii do tej opowiastki miała być zorganizowana przez nich procesja Inków w Binche.

Uroczystości odbywają się przez ostatnie trzy dni karnawału. Na ulicach pojawiają się tzw. Gilles, czyli wyłącznie mężczyźni, którzy przynajmniej od 5 lat są mieszkańcami Binche.

Gilles – zastrzeżony znak jakości Binche

Od wczesnego rana chodzą po domach mieszkańców Binche i zbierają pozostałych uczestników. Towarzyszą temu uroczyste dźwięki werbla. Mężczyźni – Gilles zakładają na siebie specjalne stroje składające się z tuniki i spodni z juty udekorowanych gwiazdami, lwami i koronami. Kostium na brzuchu wypychają sianem i przewiązują żółto-czerwonym paskiem z dzwoneczkami. Na głowach obowiązkowo musi pojawić się biała czapka, pod którą ukrywa się włosy. Następnie na czapkę nakłada się imponujący kapelusz ze strusich piór. Dopełnieniem stroju są też koszyki z pomarańczami.

Rankiem ostatniego dnia karnawału Gilles zakładają najważniejszy element stroju, czyli maski woskowe z zielonymi okularami, wąsami i bródką. Maski te zdejmuje się dopiero po południu. Gilles podczas swojej wędrówki udają się na posiłek, który składać się musi tego dnia z ostryg i szampana. Celem ich procesji jest miejski ratusz, gdzie z rąk lokalnych władz otrzymują jubileuszowe medale. Gilles wędrując po mieście obdarowują mieszkańców pomarańczami. Wieczorem na Grand Palace prezentują swój tradycyjny taniec.

Co ciekawe – od 1985 roku maski są objęte ochroną prawną, co niesie za sobą takie konsekwencje, że nie można ich nosić nigdzie poza Binche. Co więcej – sprzedaje się je wyłącznie mężczyznom odgrywającym Gilles podczas karnawału. 

W pochodach karnawałowych uczestniczą też postaci przebrane za chłopów, a także arlekinów i pierrotów. Jak widać – Belgia potrafi się oryginalnie zabawić. Proponujemy odwiedziny tego europejskiego kraju podczas zorganizowanych wycieczek oferowanych przez Wakacyjną Papugę. 

Trynidad i Tobago w rytmie calypso

Jeżeli w okresie karnawałowym traficie na leżące wzdłuż wybrzeży wenezuelskich – wyspy Trynidad i Tabago, zostaniecie porwani w wir szalonej i radosnej zabawy. Świętowaniu towarzyszy taneczna muzyka calypso – rytmy pochodzenia afrykańskiego cieszące się popularnością na Karaibach.

karnawał

Historia celebrowania karnawału w tym zakątku świata sięga XVIII wieku – czasów, kiedy tamtejsi niewolnicy próbowali nieco upodobnić swoje zabawy do tych, które były typowe dla maskarad francuskich kolonizatorów. Nie było to jednak wyłącznie naśladownictwo, bowiem do zabaw wplatali afrykański folklor. Od 1838 roku świętowanie karnawału z niezwykle wyszukanymi kostiumami podczas ulicznych korowodów stało się częścią tamtej kultury.

karnawał

Nowy Orlean z perspektywy platformy

Z kolei jeśli przyjdzie Wam spędzać karnawał w największym mieście Luizjany – Nowym Orleanie czeka Was wyśmienita zabawa z wieloma atrakcjami. 

Punktem kulminacyjnym tamtejszego święta jest weekend przed tłustym wtorkiem. Wówczas w mieście ulicami przejeżdżają i maszerują imponujące parady organizowane przez Krewes, czyli towarzystwa przygotowujące platformy. Krewes przypisane są poszczególnym dzielnicom Nowego Orleanu i często rywalizują z sobą w wymyślnych dekoracjach platform, najczęściej umieszczanych na ogromnych samochodach ciężarowych.

Ciężarówki powoli przejeżdżające ulicami miasta kojarzą się też z podarunkami, które zrzucane są z platform. Są to symboliczne drobiazgi, nazywane „throws”. Stanowią je kolorowe koraliki, maskotki czy monety z symbolami organizatorów parad. Tłem tej parady są oczywiście dźwięki orkiestr dętych i jazzowych bandów. Trzeba też zaznaczyć, że niektóre parady mają erotyczny charakter i wówczas uczestniczy w nich wiele osób chętnie pozbywających się stroju.

karnawał

Karnawał i The King Cake

Podczas karnawału w Nowym Orleanie obowiązuje też specjalne menu. Przede wszystkim jada się królewskie ciastko – The King Cake –  pokryte warstwą lukru w kolorach Mardi Gras, czyli: fioletowym mającym symbolizować sprawiedliwość, zielonym ucieleśniającym wiarę oraz złotym kojarzącym się z władzą. Co ciekawe – w środku ciasta umieszcza się plastikową figurkę dzieciątka Jezus, z którą wiąże się ważna tradycja. Mianowicie ten, kto trafi na nią, zajadając się The King Cake – zobowiązany jest do organizacji kolejnego przyjęcia. 

karnawał

Po zakończonych paradach zabawa przenosi się do barów w Dzielnicy Francuskiej. Tam tradycja nakazuje picie tzw. huraganów, czyli korowych drinków z rumu i owocowych dodatków. O północy z wtorku na środę do dzielnicy wjeżdża konna policja, sygnalizując tym samym finał karnawału.

Zwyczaj świętowania karnawałowego w Stanach Zjednoczonych przejęto z Francji. Pierwsze obchody Mardi Gras w Nowym Orleanie odbyły się w połowie XVIII wieku. Wówczas były to imponujące bale maskowe, na których wyłącznie mężczyźni mogli zakrywać twarze maskami. Z czasem wykształciła się konkurencja w postaci zabaw organizowanych tylko przez kobiety. Na nich to one miały przywilej wyłączności co do noszenia masek.

Później karnawał w Nowym Orleanie rozrósł się do parad – i znów pierwsze w latach 1830-1840 przeprowadzili mężczyźni. W 1857 roku powołano do życia pierwszą organizację odpowiedzialną za uliczne widowiska – Mistick Kwere of Comus. Przez wiele lat święto się zmieniało, co w dużej mierze wynikało ze zmian społecznych i historycznych w USA. Przede wszystkim zmienił się skład uczestników parad – w XX wieku ich uczestnikami zaczęli być też dyskryminowani wcześniej Afroamerykanie.

O tym, jak ciekawym miastem jest Nowy Orlean, będziecie mogli się sami przekonać podczas zwiedzania Stanów Zjednoczonych.

Karnawał i co dalej?

Jak widzicie – co kraj, to inny obyczaj. Ale choć odmienne są dekoracje, stroje czy muzyka – wszędzie ludzie w karnawałowym okresie odczuwają potrzebę zabawy pozwalającej na chwilowe pozbycie się konwenansów i umożliwiającej odegranie roli odmiennej od tej, w którą wcielają się w pozostałe dni roku. Pamiętajmy jednak, że zgodnie ze starym powiedzeniem: “Kiedyś karnawał się skończy, a maski opadną”…

Jeśli szukasz inspiracji na wakacje w czasie karnawału i nie tylko to zachęcamy do skorzystania z naszej wyszukiwarki lub wizyty w naszym biurze podróży w Gliwicach.

Udostępnij:

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *